Mała Wysoka przez Polski Grzebień. Widokowa perła w sercu słowackich Tatr

Słowackie Tatry Wysokie to prawdziwa mekka dla miłośników wymagających, ale piekielnie satysfakcjonujących szlaków. Jeśli szukacie wyzwania, ekspozycji, odrobiny wspinaczki z pomocą łańcuchów, a w zamian oczekujecie panoramy, która zrzuci Was z nóg – trafiliście idealnie. Mała Wysoka (Východná Vysoká, 2429 m n.p.m.) oraz kultowa przełęcz Polski Grzebień (Poľský hrebeň) to trasa, która dostarcza wszystkiego, co w Tatrach najlepsze. To także jeden z obowiązkowych punktów do zdobycia dla osób kompletujących Turystyczną Koronę Tatr Wysokich.

Przygotujcie się na długą wędrówkę przez zachwycającą Dolinę Wielicką, skalne progi, strome żleby i sztuczne ułatwienia. Poniżej znajdziecie nasz kompletny przewodnik po tej niezwykłej trasie, łącznie ze wskazówkami dotyczącymi parkingu i niezbędnego ubezpieczenia.

Ważne: Szlak powyżej Śląskiego Domu jest zamknięty w okresie zimowym (od 1 listopada do 31 maja). Dodatkowo pamiętajcie, że na terenie słowackiego Tatrzańskiego Parku Narodowego (TANAP) obowiązuje całkowity zakaz wprowadzania psów na szlaki wysokogórskie. Z tego powodu nasz redakcyjny czworonożny łazik, beagle Sherlock, musiał tym razem zostać w domu.

Start i parkingi: Tatrzańska Polanka

Naszą tatrzańską przygodę rozpoczynamy w miejscowości Tatrzańska Polanka (Tatranská Polianka). Znajduje się tu również przystanek popularnej kolejki „elektriczki”. Jeśli jednak przyjeżdżacie własnym samochodem, macie do wyboru dwie opcje płatnego parkowania:

  • Opcja 1 (nasz wybór): My zostawiliśmy auto na tym parkingu: Parking 1. System jest tu bardzo nowoczesny – na tablicy znajduje się kod QR. Skanujecie go telefonem, ładuje się strona internetowa i tam szybko i wygodnie opłacacie postój.
  • Opcja 2 (nieco bliżej szlaku): Jeśli wolicie tradycyjne metody, możecie podjechać nieco wyżej i skorzystać z drugiego placu: Parking 2. Tutaj za postój zapłacicie po prostu kartą w automatycznej kasie.

Dlaczego musisz kupić ubezpieczenie w słowackie Tatry?

Zanim w ogóle wejdziecie na szlak, jest jedna, absolutnie kluczowa sprawa. Musicie pamiętać o ubezpieczeniu! Jesteśmy w Tatrach Słowackich, a tutaj system ratownictwa działa zupełnie inaczej niż u nas. W Polsce akcje TOPR są bezpłatne, natomiast na Słowacji za każdą (nawet najdrobniejszą) akcję ratunkową HZS (Horská záchranná služba) czy użycie helikoptera płaci poszkodowany turysta. Koszty takich interwencji mogą iść w dziesiątki tysięcy euro.

Dlatego zawsze, bezwzględnie kupujemy ubezpieczenie na wyjazd. To dosłownie groszowe sprawy (często w okolicach kilku złotych za dzień), a zapewniają pełne bezpieczeństwo i spokojną głowę. Sami od lat korzystamy z porównywarki Rankomat.pl [link afiliacyjny / reklama], gdzie można szybko znaleźć najtańszą i najlepszą polisę górską.

Etap 1: Dolina Wielicka i Śląski Dom

Z Tatrzańskiej Polanki ruszamy łagodnie zielonym szlakiem. Ten etap to doskonała rozgrzewka przed właściwymi trudnościami. Wędrówka prowadzi nas przez lasy i z czasem otwiera się na piękne krajobrazy Doliny Wielickiej. Po około 1,5 godziny docieramy do Śląskiego Domu (Sliezsky dom) – potężnego budynku położonego nad brzegiem przepięknego Wielickiego Stawu.

Warto zatrzymać się tu na chwilę i poznać historię tego miejsca. Pierwsze niewielkie schronisko w tej okolicy powstało jeszcze pod koniec XIX wieku, jednak zniszczyła je potężna lawina śnieżna. Kolejne budynki powstawały i trawiły je pożary, aż ostatecznie w latach 60. XX wieku wzniesiono obecną, modernistyczną bryłę. Dziś Śląski Dom nie przypomina klasycznego, drewnianego schroniska – to de facto najwyżej położony, ekskluzywny hotel górski na Słowacji. Mimo to wciąż pełni funkcję bazy turystycznej. Można tu wygodnie odpocząć, zjeść ciepły posiłek w restauracyjnej jadalni, nabrać sił czy skorzystać z toalety przed dalszą wędrówką w wyższe partie gór.

Widok stąd zapiera dech – dolinę zamykają potężne, pionowe ściany Gerlacha (najwyższego szczytu całych Karpat), z których spływa imponująca Wielicka Siklawa. Położone nieco wyżej Ogrody Wielickie zachwycą Was latem bujną, kwitnącą roślinnością.

Etap 2: Zielonym szlakiem na Polski Grzebień (2200 m n.p.m.)

Od Śląskiego Domu kontynuujemy podejście, podążając dalej za zielonymi znakami. Szlak początkowo pnie się dość łagodnie wśród kosodrzewiny i potężnych głazów, mijając po drodze urokliwy Kwietnicowy oraz Długi Staw. Cały czas towarzyszą nam monumentalne ściany masywu Gerlacha oraz Staroleśnego Szczytu.

To właśnie w tej okolicy odbija nieoznakowana, taternicka ścieżka (tzw. Wielicka Próba) prowadząca prosto na najwyższy szczyt Karpat. Jeśli jesteście ciekawi, jak wygląda zdobywanie tego giganta z przewodnikiem, koniecznie zajrzyjcie do naszej osobnej relacji: Zdobywamy najwyższy szczyt Tatr – Gerlach (2655 m n.p.m.) przez Wielicką Próbę.

Schody (i to dosłownie, te skalne) zaczynają się wyżej. Dolina wyraźnie się zwęża, a szlak staje się coraz bardziej stromy. Tuż przed samym Polskim Grzebieniem pojawiają się pierwsze poważniejsze trudności techniczne. Ścieżka pnie się ostro w górę, a do asekuracji zamontowano łańcuchy. Należy tu zachować ostrożność, zwłaszcza jeśli skała jest mokra lub w żlebie zalega jeszcze twardy płat śniegu (co wczesnym latem bywa normą). Ten odcinek wymaga dobrej kondycji i pewności kroku.

Po pokonaniu łańcuchów stajemy na głęboko wciętej przełęczy – Polskim Grzebieniu (2200 m n.p.m.). Widok na Dolinę Białej Wody oraz majestatyczne szczyty wokół (w tym Litworowy i Wielicki) jest niesamowity. Ciekawostką jest to, że stąd właśnie rozpoczyna się słynna „Droga Martina” (Martinka) – piękna, ale bardzo wymagająca grań wspinaczkowa prowadząca wprost na szczyt Gerlacha (dostępna tylko dla doświadczonych wspinaczy ze sprzętem).

Etap 3: Finałowe starcie – żółtym szlakiem na Małą Wysoką

Na Polskim Grzebieniu opuszczamy zielony szlak i skręcamy ostro w prawo, wchodząc na oznaczenia żółte. To tutaj zaczyna się najtrudniejszy technicznie fragment wycieczki. Dystans nie jest duży (ok. 500 metrów), ale szlak pnie się bardzo stromo w górę, prowadząc wąskim żlebem i skalnymi półkami.

Miejscami łańcuchów brakuje, co zmusza do używania rąk (czyli tzw. „łatwej wspinaczki”) na poszarpanych blokach skalnych. Fragment ten może być sporym wyzwaniem dla osób cierpiących na lęk wysokości, ze względu na mocną ekspozycję. Tuż pod samym wierzchołkiem trzeba jeszcze pokonać nieprzyjemne pole z osypującymi się drobnymi kamieniami (piargami).

Gdy w końcu postawicie stopę na szczycie Małej Wysokiej (2429 m n.p.m.), szybko zapomnicie o trudach wejścia. Widok stąd jest po prostu epicki i często określany jako jeden z najpiękniejszych w całych Tatrach! Panorama 360 stopni obejmuje gigantów: Gerlach, Wysoką, Rysy, Miedziane, Świnicę, Lodowy Szczyt, Łomnicę, Durny czy Sławkowski Szczyt. Przy doskonałej widoczności ma się wrażenie, że całe Tatry (zarówno słowackie, jak i polskie) leżą u Waszych stóp.

Droga powrotna i podsumowanie trasy

Po zasłużonym odpoczynku i dziesiątkach zrobionych zdjęć, większość turystów wybiera powrót po własnych śladach. My również tak zrobiliśmy:

  1. Schodzimy ostrożnie stromym, żółtym szlakiem do przełęczy Polski Grzebień.
  2. Stamtąd skręcamy w lewo i ubezpieczonym w łańcuchy, zielonym szlakiem wracamy do Śląskiego Domu i Doliny Wielickiej.
  3. Ostatni etap to długie, ale łatwe zejście aż do samego parkingu w Tatrzańskiej Polance.

Całkowity czas przejścia zależy od Waszego tempa i warunków panujących w wyższych partiach, ale zazwyczaj cała trasa „tam i z powrotem” zajmuje około 8-10 godzin mocnego marszu. Pamiętajcie o odpowiednim przygotowaniu (dobre buty z twardą podeszwą to podstawa), ubezpieczeniu oraz śledzeniu prognoz pogody. Na tak eksponowanym terenie deszcz czy burza mogą być bardzo niebezpieczne.

Mapa naszej trasy:

zNosemDoPodrozy.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.