Nos na szlaku: Ćwilin z Jurkowa. Lekka, widokowa trasa w sam raz dla każdego
Beskid Wyspowy słynie ze stromych, wyczerpujących podejść, które potrafią dać w kość nawet doświadczonym piechurom. Na szczęście są tu też trasy, które oferują fenomenalne widoki bez konieczności wylewania siódmych potów. Jeśli szukasz pomysłu na bardzo lekką, krótką wycieczkę, w którą bez obaw możesz zabrać osobę o słabszej kondycji lub po prostu chcesz zrobić sobie luźniejszy dzień w terenie, wejście na Ćwilin z Jurkowa to absolutny strzał w dziesiątkę. Oczywiście na tak spacerowej trasie nie mogło zabraknąć naszego naczelnego tropiciela – Sherlocka.
Parametry trasy w pigułce
Zanim ruszymy przed siebie, szybki rzut oka na liczby. To trasa idealna na leniwe popołudnie.
- Dystans: 8.3 km (w obie strony)
- Czas przejścia (bez przerw): ok. 3 godzin (2:59 h)
- Suma podejść: 542 m
- Suma zejść: 543 m
- Najwyższy punkt: Ćwilin (1072 m n.p.m.)
- Punkty GOT: 13
Logistyka: Gdzie zostawić samochód?
Początek szlaku znajduje się w niewielkiej miejscowości Jurków. Najwygodniejszą i najpewniejszą opcją zaparkowania samochodu jest obszerny plac przy miejscowym kościele parafialnym. Znajduje się on dosłownie kilkadziesiąt metrów od wejścia na szlak niebieski, co pozwala błyskawicznie rozpocząć właściwą wędrówkę bez niepotrzebnego kluczenia po asfalcie.
Przebieg trasy: Spokojny spacer na szczyt
Podejście (Szlak niebieski z Jurkowa)
Czas przejścia: niecałe 2 h | Dystans: 4.1 km
Z parkingu przy kościele odbijamy na szlak niebieski. W przeciwieństwie do legendarnego, „pionowego” podejścia na Ćwilin od strony Mszany Dolnej, trasa z Jurkowa jest łagodna i przyjemna. Ścieżka prowadzi głównie zalesionym zboczem, co w cieplejsze dni zapewnia świetną ochronę przed słońcem. Przewyższenie rzędu 500 metrów rozkłada się tu na 4 kilometry, co sprawia, że krok jest płynny, a oddech pozostaje równy. Nie potrzebujemy tu pancernej, ciężkiej odzieży – wystarczą wygodne buty, lekka wiatrówka i dobre nastawienie.
Na szczycie: Polana Michurowa
Sam wierzchołek Ćwilina jest zalesiony, ale tuż pod nim rozciąga się rozległa Polana Michurowa. To nagroda, na którą się tu wchodzi. Przy dobrej przejrzystości powietrza widoki stąd są obłędne – jak na dłoni widać Gorce, Tatry, pasmo Radziejowej i pobliską Mogielicę. To wymarzone miejsce na rozłożenie koca, dłuższą przerwę z termosem dobrej kawy i wygrzewanie się na trawie.
Zejście (Powrót tą samą drogą)
Czas przejścia: ok. 1 h | Dystans: 4.1 km
Wracamy dokładnie po swoich śladach, trzymając się niebieskich oznaczeń, które po zaledwie godzinie spokojnego schodzenia sprowadzają nas z powrotem pod kościół w Jurkowie. Zejście nie obciąża kolan i pozwala do końca cieszyć się relaksującym klimatem wyjazdu.
Nos na szlaku: Góry z psiej perspektywy
Dla naszego beagla ta trasa to przysłowiowa bułka z masłem. Brak stromych, skalistych podejść i łagodne podłoże sprawiają, że to idealny szlak dla psów, które dopiero zaczynają swoją przygodę z górami, a także dla czworonogów w starszym wieku. Sherlock, ze swoim niespożytym zapasem energii, traktuje podejście z Jurkowa bardziej jak dłuższy spacer po lesie niż prawdziwe górskie wyzwanie. Rozległa polana na szczycie to z kolei fantastyczne miejsce, by pies mógł bezpiecznie odpocząć u naszego boku przed drogą powrotną.
Podsumowanie
Ćwilin od strony Jurkowa to dowód na to, że w górach nie zawsze trzeba zaciskać zębów. To piękna, niezobowiązująca pętla (a właściwie trasa tam i z powrotem), którą można zrealizować w zaledwie 3 godziny. Idealna, gdy masz wolne popołudnie, masz ochotę na górskie powietrze, ale nie chcesz organizować całodniowej, wyczerpującej logistycznie wyprawy.
Poniżej znajdziesz dokładną mapę z naszym śladem GPS:

